Wieloryb, a nie ryba?
Przez stulecia uważano wieloryby za ryby, mimo że już w 350 roku p.n.e. Arystoteles zauważył, że zwierzęta te mają nozdrza, a nie mają skrzeli - nie są więc rybami, lecz ssakami. Niektóre wieloryby nurkują nawet na kilkaset metrów i pozostają pod wodą dłużej niż godzinę. Muszą się jednak wynurzać, by odnowić zapas tlenu. Zanim wezmą pierwszy oddech, z dużą siłą wypuszczają przez nozdrza zużyte powietrze. Powstaje fontanna, którą z daleka łatwiej wypatrzyć niż samego wieloryba. Wieloryby, które są zwykle ubarwione ochronnie, przy oddychaniu wynurzają tylko okolice nozdrzy, a same pozostają pod wodą. Walenie, stworzone do życia pod wodą, wyglądają zupełnie inaczej niż inne ssaki. Ich przednie kończyny są przekształcone w płetwy, a tylne w szczątkowej postaci pozostają ukryte w ciele. Z futra pozostały jedynie pojedyncze, szczeciniaste włosy, natomiast warstwa tłuszczu pod skórą chroni walenie przed utratą ciepła.